{{title}}
{{#author}} {{author.name}} / {{/author}} {{#image}}{{{lead}}}
{{#text_paragraph_standard}} {{#link}}Czytaj też:
{{link.title}}
{{{text}}}
{{#citation}}{{{citation.text}}}
Zwycięstwo po 14 latach! Reprezentacja Anguilli zakończyła fatalną serię
5082 dni – dokładnie tyle reprezentacja Anguilli czekała na zwycięstwo. Fatalna passa została jednak przerwana, i to w rozgrywkach Ligi Narodów. Maleńkie państewko ma swoje chwile chwały po pokonaniu drużyny z wysp Turks i Caicos.
Jedna z najsłabszych drużyn świata odniosła zwycięstwo
"Polski Messi" wykreślony z kadry. Kłopoty młodego talentu
Anguilla to terytorium zamorskie Wielkiej Brytanii na Karaibach. Archipelag wysp zamieszkuje około 17 tysięcy osób. Niska populacja nie przeszkadza jednak w wystawianiu reprezentacji do każdych eliminacji międzynarodowych turniejów w XXI wieku.
W rankingu FIFA Anguilla zajmuje 209. miejsce. Niżej jest tylko San Marino oraz nieklasyfikowana Erytrea. Nic dziwnego, skoro ostatnia wygrana tej drużyny miała miejsce w 2010 roku przeciwko Saint-Martin. W międzyczasie zdarzały się spektakularne porażki – największa z nich pięć lat temu, gdy gracze Trynidadu i Tobago pokonali bramkarza z Anguilli aż 15 razy.
Każda zła seria ma jednak swój koniec. Piłkarze z Karaibów w środę niespodziewanie pokonali Turks i Caicos (206. miejsce w rankingu FIFA) 2:0 w ramach Ligi Narodów CONCACAF.
Gole dla Anguilli strzelili Germain Hughes i Lamar Carpenter. Pierwszy z nich gra na co dzień w lokalnym klubie o wdzięcznej nazwie Roaring Lions (Ryczące Lwy). Pomimo najszczerszych chęci, nie znaleźliśmy informacji, w jakim zespole występuje Carpenter.