| Piłka nożna / PKO BP Ekstraklasa
Dziewięć goli obejrzeli kibice, którzy zasiedli na Signal Iduna Park podczas pożegnalnego meczu Łukasza Piszczka i Jakuba Błaszczykowskiego. Wygrała drużyna byłego etatowego kapitana reprezentacji Polski 5:4, a jednym z bohaterów spotkania był Kamil Grosicki, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i zaliczył asystę. Co ciekawe, po meczu, jak ujawnił Mateusz Borek, "Grosik" odbył długą rozmowę z jednym z działaczy czołowego klubu 2. Bundesligi.
Ostatecznie ze zwycięstwa cieszyła się drużyna Jakuba Błaszczykowskiego, która pokonała zespół Łukasza Piszczka 5:4. Jednym z bohaterów tego widowiska był Kamil Grosicki. Skrzydłowy Pogoni Szczecin popisał się dubletem oraz zaliczył asystę, a już w 9. minucie otworzył wynik, gdy z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki.
"Grosik" ponownie przypomniał o sobie chwilę po zmianie stron. Wówczas 94-krotny reprezentant kraju wyszedł z kontrą i bez kłopotu trafił do bramki, nie dając szans Marwinowi Hitzowi na skuteczną interwencję. W 60. minucie natomiast dorzucił ostatnie podanie przy golu Lucasa Barriosa.
Kapitalny występ Grosickiego nie uszedł uwadze niemieckiemu środowisku piłkarskiemu. Komentator TVP Sport i właściciel Kanału Sportowego, Mateusz Borek podzielił się na platformie X, ciekawymi spostrzeżeniami.
"Na bankiecie w Dortmundzie dzieją się ciekawe rzeczy. Kamil Grosicki od godziny rozmawia z dyrektorem sportowym czołowego klubu 2 Bundesligi" – ujawnił komentator, który wraz z Radosławem Gilewiczem relacjonował na żywo pożegnalny mecz Piszczka i Błaszczykowskiego. Można się jedynie domyślać o działacza, którego klubu chodzi.