| Kolarstwo / Kolarstwo szosowe
Polacy na medal mistrzostw Europy czekają od 2020 roku, kiedy brąz w Plouay wywalczyła Katarzyna Niewiadoma. Zwyciężczyni Tour de France tym razem zabraknie na starcie, ale to nie oznacza, że biało-czerwoni nie powalczą o miejsca na podium. Szansy upatrywać można między innymi w występie sztafety mieszanej, która wystartuje 12 września.
Sztafeta mieszana to stosunkowo nowa konkurencja w kolarskim czempionacie. Pierwszy raz rozegrano ją w 2019 roku w Alkmaar i od tego czasu medale rozdano łącznie cztery razy. To odmiana jazdy na czas, w której rywalizują drużyny składające się z trzech kobiet i trzech mężczyzn. Najpierw na trasę ruszają panowie, a kiedy zakończą wyznaczoną pętlę, startują panie. Wygrywa drużyna, która pokona trasę w najkrótszym czasie.
Przed rokiem w Holandii najlepsi okazali się Francuzi, na drugim miejscu wyścig zakończyli Włosi, a na trzecim Niemcy. Polacy w składzie Maciej Bodnar, Michał Kwiatkowski, Piotr Brożyna, Katarzyna Niewiadoma, Marta Jaskulska, Karolina Kumięga zajęli piątą lokatę, ale do podium stracili zaledwie 16 sekund.
W tym roku do startu w sztafecie mieszanej zgłosiło się tylko sześć reprezentacji. Oprócz Polaków wystąpić mają Belgowie, Bułgarzy, Niemcy, Ukraińcy i Włosi. Bułgarzy i Ukraińcy zapewne nie będą liczyć się w walce o medale, dlatego realnie szanse na nie mają cztery drużyny. Już sam ten fakt zwiększa medalowe szanse biało-czerwonych, ale trzeba podkreślić, że Polacy mają pojawić się w bardzo mocnym składzie. Wśród kobiet najsilniejszymi punktami będą obecna mistrzyni kraju w indywidualnej jeździe na czas Marta Jaskulska, siódma zawodniczka ubiegłorocznych mistrzostw świata w tej samej konkurencji Agnieszka Skalniak-Sójka i Karolina Kumięga. Męską część reprezentacji stanowić będą jeżdżący w ekipach world tourowych Kamil Gradek, Filip Maciejuk, a także Szymon Sajnok, który dobrze zaprezentował się w Tour de Pologne.
Faworytami do złota powinni być Włosi, którzy w swoim składzie będą mieli między innymi Filippo Gannę, jednego z najlepszych w ostatnich latach specjalistów jazdy indywidualnej na czas. Jeśli na trasie nie dojdzie do kraks czy defektów, wydaje się, że o pozostałe dwa miejsca powalczyć powinni Polacy, Niemcy i Belgowie, choć ci ostatni staną na starcie bez Lotte Kopecky, która skupia się na starcie indywidualnym.
Transmisje z mistrzostw Europy w kolarstwie szosowym dostępne będą na antenach TVP.
11 września:
14:55 – jazda na czas elity kobiet
16:25 – jazda na czas elity mężczyzn
12 września:
14:15 – sztafeta mieszana
13 września:
8:55 – wyścig U23 kobiet
14 września:
13:25 – wyścig elity kobiet
15 września:
12:25 – start do wyścigu elity mężczyzn
15:05 – wyścig elity mężczyzn