Chociaż fala powodziowa jeszcze nie przeszła, Dolnośląski Związek Piłki Nożnej szacuje już straty, jakie woda wyrządziła klubom. – Zabezpieczyliśmy z rezerwy budżetowej 200 tysięcy złotych, ale to na pewno będzie mało – powiedział prezes związku Andrzej Padewski.