Debiut Rubena Amorima i od razu... wpadka. W meczu dwunastej kolejce Premier League Manchester United zremisował na wyjeździe ze znajdującym się w strefie spadkowej Ipswich Town 1:1 (1:1), choć od drugiej minuty prowadził po golu Marcusa Rashforda. Więcej informacji wkrótce...
Stało się to, na co kibice Manchesteru United czekali od pewnego czasu. Ruben Amorim oficjalnie zadebiutował w roli trenera drużyny. Występ nie okazał się jednak udany dla ekipy, która koszmarnie rozpoczęła sezon.
Początek był dla piłkarzy z Manchesteru szczęśliwy. W drugiej minucie wynik otworzył Marcus Rashford. Drużyna gospodarzy jednak walczyła o wyrównanie, dwukrotnie jednak groźne sytuacje Ipswich powstrzymywał Andre Onana. Przed końcem połowy Omari Hutchinson uderzył jednak w lewy górny róg, a bramkarz United nie miał szans.
Wynik 1:1 utrzymał się do końca. Choć w drugiej części spotkania piłkarze z Manchesteru mieli wyraźną przewagę w posiadaniu piłki, oddali zaledwie jeden celny strzał. Tym samym, Amorim nie może mówić o udanym debiucie. Przekonał się brutalnie, że ma jeszcze dużo do zrobienia w nowej drużynie.
Manchester United okupuje dopiero dwunaste miejsce w Premier League, gromadząc szesnaście punktów w dwunastu meczach. Z kolei Ipswich zajmuje osiemnastą lokatę, z dziewięcioma punktami.
W następnej kolejce drużyna Amorima podejmie Everton (1.12), a ligowy beniaminek rozegra mecz wyjazdowy z Nottingham Forest (30.11).