| Piłka nożna / Liga Konferencji
Jeszcze niedawno Nene był kluczowym piłkarzem mistrzowskiej drużyny Jagiellonii. Niedawno zdecydował się kontynuować karierę w Chinach, jednak nadal śledzi poczynania swoich kolegów. W rozmowie z TVPSPORT.PL opowiedział o swoim obecnym życiu, ale także wspomina czas w Białymstoku oraz zdradza, za co jest wdzięczny trenerowi Adrianowi Siemieńcowi. – Chciałbym wrócić do Polski – deklaruje.
Przemysław Chlebicki, TVPSPORT.PL: – Jak ci się podoba w Chinach?
Nene, były piłkarz Jagiellonii Białystok, od stycznia 2025 roku zawodnik chińskiego Yunnan Yukun: – Na początku było mi bardzo trudno się przyzwyczaić. Kultura jest zupełnie inna, nawet proste rzeczy się różnią od tych w Polsce i innych europejskich krajach. Nawet włożenie karty jest trochę skomplikowane, bo musisz użyć swojej wizy. Poza tym musisz mieć nowe aplikacje do niektórych codziennych spraw. Chińczycy mają też swoje własne sposoby na wiele rzeczy.
– Przenosiny z Portugalii do Polski były dla ciebie o wiele łatwiejsze?
– Tak, zdecydowanie. Chociaż był to mój pierwszy wyjazd z Portugalii, nie czułem wielkich różnic w codziennym funkcjonowaniu. A w Chinach jest kompletnie inaczej.
– A jak oceniasz poziom piłkarski w Chinach? Jeszcze niedawno grało tam wiele gwiazd, jednak po wielu ograniczeniach zrezygnowano z pozyskiwania znanych nazwisk.
– Myślę, że w Polsce jest więcej dobrze zorganizowanych klubów, a piłkarze Ekstraklasy lepiej rozumieją grę. Wiem że jeszcze parę lat temu grali tutaj Hulk, Lavezzi i inni, którzy należeli do najlepiej zarabiających zawodników na świecie. Ale teraz te warunki są nieporównywalne do – na przykład – Arabii Saudyjskiej.
– Dlaczego wybrałeś Chiny? Chciałeś poznać coś nowego?
– Szczerze mówiąc, nigdy wcześniej nie wyobrażałem sobie wyjazdu do Chin. Przyjechałem tu, bo stąd otrzymałem najlepszą ofertę finansową, był to jedyny powód. Mój agent mówił mi, że gdy jeszcze byłem w Jagiellonii, pytały o mnie nawet niektóre kluby w Polsce, ale nie było z ich strony nic poważnego. Ale z Yunnan Yukun dostałem najpoważniejszą propozycję. Wiesz, w tym roku skończę trzydzieści lat... Oczywiście chciałbym zostać w Polsce, byłem tam szczęśliwy i może kiedyś wrócę. Teraz musiałem jednak pomyśleć o moich finansach.
– Który moment z Jagiellonii będziesz wspominać najlepiej, poza zdobyciem mistrzostwa Polski?
– Pierwszą sytuacją, która przychodzi mi na myśl, jest gol strzelony w meczu z Miedzią Legnica. Ale zdobywałem też więcej bramek, których wcześniej nawet nie wyobrażałem sobie, zanim trafiłem do Polski. Poza tym, poznałem tu bardzo wielu miłych ludzi, którzy prawdopodobnie na zawsze zostaną moimi przyjaciółmi.
– Za co jesteś dziś wdzięczny trenerowi Adrianowi Siemieńcowi?
– Jest wiele takich rzeczy. Trener Adrian uwierzył we mnie. W dniu, gdy dołączyłem do klubu, zadzwonił do mnie – chciał ze mną porozmawiać i lepiej poznać. Poszliśmy do restauracji i rozmawialiśmy długo. Nie o piłce nożnej, a o moim życiu. Trenerowi zależało na poznaniu mojej osobowości. Od tamtej pory mieliśmy dobre relacje nie tylko na linii piłkarz-trener. Byliśmy przyjaciółmi i pomagaliśmy sobie nawzajem. Moje dobre występy w lidze były jego zasługą. Wierzył w to, że jestem w stanie robić więcej i miał rację. U niego rozegrałem swój najlepszy sezon w życiu. To genialny trener, chociaż nie miał łatwo. Życzę mu wszystkiego najlepszego i myślę, że czekają go kolejne sukcesy. Na pewno będę chciał wciąż utrzymywać z nim kontakt.
– Czytałem wywiad z tobą po rundzie jesiennej ubiegłego sezonu dla portalu Flashscore. Powiedziałeś, że Jagiellonia może powalczyć o mistrzostwo, co wtedy nie było oczywistym scenariuszem. Kiedy rzeczywiście uwierzyłeś, że może się on spełnić?
– Myślę, że najbardziej kluczowy okazał się dla nas mecz z Rakowem, gdy wygraliśmy 4:2. Od tamtej pory zaczęliśmy poważnie myśleć o mistrzostwie. Wciąż patrzyliśmy na każdy następny mecz i kolejne zwycięstwa. Ale z czasem nasze nadzieje rosły i coraz bardziej wierzyliśmy w to, że możemy zakończyć na szczycie.
– Jak uważasz, co się najbardziej zmieniło w Jagiellonii, od kiedy do niej dołączyłeś?
– Gdy przychodziłem do Jagiellonii, nie istniało coś takiego jak mentalność drużyny. Dopiero po przyjściu Adriana staliśmy się silni pod tym względem, co miało również wpływ na sposób naszej gry. Czuliśmy się szczęśliwi i dumni. To pomogło nam stać się zwycięzcami i zdobywać trofea. Najpierw mistrzostwo, a następnie – już po moim odejściu – Superpuchar.
– Oglądałeś ostatnie mecze Jagiellonii, między innymi w europejskich pucharach?
– Tak, oglądam wszystkie mecze, które mogę obejrzeć! Chociaż czasami w Chinach gramy, gdy w Polsce jest wcześnie, a następnego dnia rano mam trening – wtedy mam mniej czasu. Przez to nie widziałem drugiego meczu z Cercle Brugge. Ale oglądałem pierwszy mecz u siebie i mam nadzieję, że teraz zobaczę oba spotkania z Betisem.
– Czego się spodziewasz po tej rywalizacji?
– Występy Jagiellonii w Lidze Konferencji to niesamowite, historyczne chwile. Sama gra z Betisem to dla klubu duże osiągnięcie. To wielki hiszpański klub, z bogatą historią. Wierzę jednak, że przy bardzo dobrym dniu Jagiellonia jest w stanie zrobić wiele, choć będzie ciężko. Ale wszystko jest możliwe! Jeśli wszyscy zagrają perfekcyjnie, pokażą dojrzałość i jakość i będą wiedzieli, kiedy bronić i kiedy kontratakować – może zakończyć się dobrym wynikiem.
– Wróćmy do twojej kariery. Powiedziałeś, że chciałbyś wrócić do Polski. Chyba wpływ na to mają także sprawy rodzinne – w końcu twoja partnerka jest Polką.
– To prawda, chciałaby wrócić. Ale ja też bardzo polubiłem życie w Polsce. To spokojny kraj, szczególnie w Białymstoku. Pewnego dnia chciałbym znów u was zamieszkać.
– A jak ci idzie nauka polskiego?
– Słucham polskiego każdego dnia, bo moja partnerka mówi do naszej córki wyłącznie po polsku. I sam też staram się używać języka, choć głównie prostych zwrotów, jak "dzień dobry" albo "proszę bardzo". Wiele już rozumiem, lecz chciałbym także mówić jeszcze lepiej.
– Czy w Chinach masz na półce płytę Zenka Martyniuka, którą otrzymałeś z okazji urodzin od klubu?
– Została w Polsce, jest w domu u mamy mojej dziewczyny. Nie chciałem przywozić do Chin rzeczy, do których mam duży sentyment, żeby nie ryzykować ich utraty, że gdzieś się zgubią. Dlatego zostawiłem płytę w specjalnym miejscu.
– Jak zareagowałeś wtedy na ten prezent?
– Byłem zaskoczony, ale też wdzięczny. Bardzo się cieszyłem, że klub o mnie pamiętał.
– Sam przyznałeś, że zbliżasz się do trzydziestki. O czym teraz marzysz?
– Kiedyś jednym z moich największych marzeń było mistrzostwo. Początkowo oczywiście w Portugalii, bo stamtąd pochodzę. Ale mogłem to zrobić w Polsce, dlatego wasz kraj zawsze będzie miał szczególne miejsce w moim sercu. Mistrzem już byłem, więc teraz moim celem jest być zdrowym oraz zagwarantować bezpieczeństwo finansowe mnie i mojej rodzinie. Może po przygodzie w Chinach zagram jeszcze w innym kraju? Może się to zdarzyć. Ale na pewno chciałbym wrócić tam, gdzie jestem najbardziej szczęśliwy. Czyli do Polski.
0 - 0
CD Santa Clara
1 - 3
Breidablik
0 - 2
Shelbourne
Kliknij "Akceptuję i przechodzę do serwisu", aby wyrazić zgody na korzystanie z technologii automatycznego śledzenia i zbierania danych, dostęp do informacji na Twoim urządzeniu końcowym i ich przechowywanie oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez nas, czyli Telewizję Polską S.A. w likwidacji (zwaną dalej również „TVP”), Zaufanych Partnerów z IAB* (1042 firm) oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP (93 firm), w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, które wskazujemy poniżej, a także zgody na udostępnianie przez nas identyfikatora PPID do Google.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie naszych poszczególnych serwisów zwanych dalej „Portalem”, w tym informacje zapisywane za pomocą technologii takich jak: pliki cookie, sygnalizatory WWW lub innych podobnych technologii umożliwiających świadczenie dopasowanych i bezpiecznych usług, personalizację treści oraz reklam, udostępnianie funkcji mediów społecznościowych oraz analizowanie ruchu w Internecie.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie poszczególnych serwisów na Portalu, takie jak adresy IP, identyfikatory Twoich urządzeń końcowych i identyfikatory plików cookie, informacje o Twoich wyszukiwaniach w serwisach Portalu czy historia odwiedzin będą przetwarzane przez TVP, Zaufanych Partnerów z IAB oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP dla realizacji następujących celów i funkcji: przechowywania informacji na urządzeniu lub dostęp do nich, wyboru podstawowych reklam, wyboru spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych treści, wyboru spersonalizowanych treści, pomiaru wydajności reklam, pomiaru wydajności treści, stosowania badań rynkowych w celu generowania opinii odbiorców, opracowywania i ulepszania produktów, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, technicznego dostarczania reklam lub treści, dopasowywania i połączenia źródeł danych offline, łączenia różnych urządzeń, użycia dokładnych danych geolokalizacyjnych, odbierania i wykorzystywania automatycznie wysłanej charakterystyki urządzenia do identyfikacji.
Powyższe cele i funkcje przetwarzania szczegółowo opisujemy w Ustawieniach Zaawansowanych.
Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w Ustawieniach Zaawansowanych lub klikając w „Moje zgody”.
Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia, przenoszenia, wniesienia sprzeciwu lub ograniczenia przetwarzania danych oraz wniesienia skargi do UODO.
Dane osobowe użytkownika przetwarzane przez TVP lub Zaufanych Partnerów z IAB* oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP mogą być przetwarzane zarówno na podstawie zgody użytkownika jak również w oparciu o uzasadniony interes, czyli bez konieczności uzyskania zgody. TVP przetwarza dane użytkowników na podstawie prawnie uzasadnionego interesu wyłącznie w sytuacjach, kiedy jest to konieczne dla prawidłowego świadczenia usługi Portalu, tj. utrzymania i wsparcia technicznego Portalu, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, dokonywania pomiarów statystycznych niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania Portalu. Na Portalu wykorzystywane są również usługi Google (np. Google Analytics, Google Ad Manager) w celach analitycznych, statystycznych, reklamowych i marketingowych. Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych oraz realizacji Twoich praw związanych z przetwarzaniem danych znajdują się w Polityce Prywatności.