Ten dzień zapamiętam do końca życia. Byłem przerażony, wręcz sparaliżowany. Bałem się, że to koniec – opowiada TVPSPORT.PL Jakub Skrzyniarz. Bramkarz reprezentacji Polski w sierpniu 2024 roku trafił na oddział ratunkowy z migotaniem przedsionków. Lekarze wykryli u niego arytmię, przez co zamiast na zeszłoroczne mistrzostwa świata, pojechał do szpitala na zabieg. Teraz wraca z kadrą na dużą imprezę i mówi: – Najgorsze za mną.