Historia Wojciecha Mycia jest nietuzinkowa i wyjątkowa. Arbiter z Lublina w ekspresowym tempie awansował z trzeciej ligi do... Ekstraklasy. Początkowo słynął z tego, że "jest przystojny i ładnie biega". Przez długi czas nie mógł odkleić tej łatki, dodatkowo popełniał sporo błędów. Z upływem kolejnych spotkań zbierał doświadczenie i radził sobie coraz lepiej. Myć w ostatnich miesiącach zrobił ogromny postęp i w tym momencie jest jednym z najlepszych polskich sędziów. W rozmowie z TVPSPORT.PL przyznał, że szybka ścieżka awansów mu zaszkodziła...