Oskarżeniem po MŚ w Trondheim obcięto mi skrzydła. Nie zasłużyłem, zabolało. Zostawiłem skoki, ale nadal je kocham. Nigdy nie przypuszczałbym, że tyle w nich osiągnę – mówi w dużym wywiadzie dla TVPSPORT.PL Robert Johansson. "Wąsacz groźny z wyglądu" będzie gościem Pucharu Świata w Lillehammer. Skoku pożegnalnego nie chce. Ostatnim na zawsze zostanie ten z Oslo – ze słynnego treningu, w którego trakcie FIS ogłaszała, że też został zawieszony.