Polscy skoczkowie po pięciu konkursach Pucharu Świata 2025/26 nie mają żadnego miejsca w TOP10 konkursu. To daleko od satysfakcji kibiców, a przede wszystkim ich samych. – Dobrze, że teraz będzie chwila w domu – mówi Piotr Żyła. – To ciężkie. Sam po sobie czuję napięcie, ale wiemy, co mamy zrobić – zapewnia trener Maciej Maciusiak. W kolejny weekend PŚ w Wiśle. Po nim może dojść do zmian w składzie kadry na zawody elity. Ale jest warunek: jakość kandydatów do składu.