Jedna mnie przykrość tylko spotkała w Polsce: nie dostałem obywatelstwa – mówi Ensar Arifović. Grał w Polonii Warszawa, Górniku Zabrze, ŁKS-ie, Flocie Świnoujście. A w Jagiellonii Białystok biegali za nim gangsterzy. Chcieli, żeby rozwiązał kontrakt. – Oni myśleli, że będę się bał, a ja wojnę przeżyłem. Czego miałem się bać? – śmieje się zawadiacko.