Marek to fantastyczny facet, a jednocześnie człowiek, który nie znosi i nie toleruje dziadostwa oraz półśrodków. Jest różnie odbierany. Mówi się, że jest bezwzględnym, pozbawionym emocji tyranem. Tymczasem wie, że aby wejść na najwyższy poziom, trzeba być bezkompromisowym i nieuległym. Pewne kwestie nie podlegają negocjacjom. Uważam go za odpowiedniego trenera dla Legii, ale nie wszystkie jego decyzje spodobają się osobom pracującym w klubie – opowiada Marcin Papierz, redaktor naczelny pisma "Asystent Trenera", bliski znajomy Marka Papszuna,