963 dni ciszy, bark, który "powiedział dość" i powrót, w który nie wszyscy wierzyli. Piotr Nowakowski po dwóch i pół roku przerwy opowiada o ostatnim meczu przed zniknięciem z parkietu, wieloletniej walce z kontuzją, operacji, chwilach zwątpienia i uporze, który pozwolił mu jeszcze raz spróbować wrócić do siatkówki na własnych zasadach. – Miałem różne myśli, łącznie z tym, że to może być koniec. Tym negatywnym nie mogłem się poddać – zdradza w TVPSPORT.PL.