Rafał Mikulec wrócił do treningów po paskudnej kontuzji, której nabawił się w trakcie meczu barażowego z Miedzią Legnica. Początkowo wydawało się, że może nawet nie wrócić do piłki. O tym strasznym dla siebie momencie opowiedział w rozmowie dla TVPSPORT.PL. – Myślałem, że to będzie mój koniec w piłce. W szpitalu mówili o roku przerwy. Lekarze uspokajali, że złamanie nie jest takie mocne, bo kości złamały się równo. Bardzo dużo siły dało mi wsparcie rodziny – stwierdził.