Mówią o nim: ojciec islandzkiej piłki ręcznej. W latach 80. zmienił ich spojrzenie na handball. Dwukrotnie wprowadził na igrzyska olimpijskie i mistrzostwa świata, a w 1989 roku doprowadził do zwycięstwa w mistrzostwach świata dywizji B, w finale pokonując Polskę. Wybrany najlepszym trenerem 90-lecia islandzkiego szczypiorniaka, Bogdan Kowalczyk zapracował w Islandii na status króla piłki ręcznej. – Bez niego nie zdobylibyśmy medalu na igrzyskach w Pekinie – mówią. W niedzielę, na przeciw wskazywanej jako jeden z faworytów do wywalczenia medalu mistrzostw Europy Islandii, stanie reprezentacja Polski. Transmisja od godz. 17:25 w TVP.