W piątek dowiemy się, kto zagra w finale mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych. Półfinałowe starcia Niemiec z Chorwacją i Danii z Islandią budzą sporo emocji, choć... przyćmione zostały przez czwartkową konferencję z udziałem selekcjonera Chorwatów Dagura Sigurdssona. Islandczyk, jak chyba jeszcze nikt w historii, mocno i otwarcie skrytykował Europejską Federację Piłki Ręcznej (EHF) za organizację Euro. Konferencję nazwał "cyrkiem", swoją drużynę porównał do "mrożonego kurczaka", a EHF – do "firmy fast food".