Latem Lech Poznań pozyskał dziesięciu nowych piłkarzy. Wielu z nich w pierwszych miesiącach oceniano negatywnie. Poza Luisem Palmą oraz Taofeekiem Ismaheelem nowe nabytki nie pokazały zbyt wielu umiejętności. W przypadku kilku z nich sytuacja zmieniła się pod koniec rundy. Niedawne sparingi udowodniły, że wspomniani gracze w najbliższych miesiącach mogą realnie wzmocnić zespół prowadzony przez Nielsa Frederiksena.