Paweł Dawidowicz ostatni raz na ekstraklasowych boiskach pojawił się w czerwcu... 2014 roku. W międzyczasie uzbierał 139 występów w Serie A i 17 w biało-czerwonych barwach. Po odejściu z Hellasu Verona przez pół roku nie miał klubu. Teraz chce pomóc Rakowowi Częstochowa w walce o najwyższe cele. – Wiadomo, że dużo czasu czekałem i sam trenowałem. Miałem już dość czekania. Raków był bardzo konkretny i zamknęliśmy wszystko w jeden dzień – mówił w rozmowie dla TVPSPORT.PL.