Osiem dni temu Lindsey Vonn po upadku na trasie zjazdu w Crans-Montanie zerwała więzadło krzyżowe przednie w lewym kolanie. Wydawało się, że marzenie o kolejnym olimpijskim medalu legły w gruzach. Nic z tego. 41-letnia Amerykanka pomimo urazu, który innych wyklucza na wiele miesięcy, stanęła na starcie olimpijskiego treningu zjazdu. Ba, przez większość trasy była najszybszą z zawodniczek. I choć przez mix zonę przeszła wyraźnie kuśtykając, to z uśmiechem na twarzy. – Ten trening pokazał nam, że Lindsey naprawdę da radę – przekonuje jej trener, Aksel Lund Svindal.