Damian Żurek i Kaja Ziomek-Nogal znaleźli się w Mediolanie w nowej dla siebie sytuacji – przyjechali tu jako faworyci wielkiej imprezy, która zdarza się raz na cztery lata. To już nie są sprinterzy jednego strzału, tylko sportowcy rywalizujący, jak równy w równym ze światową czołówką w każdym starcie. O tym, że wracamy bez medalu zdecydowały drobiazgi. Zabrakło niewiele – mówi Artur Waś, trener reprezentacji Polski, który podsumowuje występy sprinterek i sprinterów na igrzyskach olimpijskich.