Trener Adrian Siemieniec miał w ostatnich miesiącach przyjemność sprawdzenia się z mocnymi rywalami z lig: hiszpańskiej, francuskiej, holenderskiej, belgijskiej, duńskiej czy norweskiej. Teraz przyjdzie czas na włoską, a konkretnie Fiorentinę. Rywal z nazwy wzbudza duży respekt, piłkarsko w tym sezonie jednak radzi sobie kiepsko.