Polska na pierwszy wielki sukces w narciarstwie od czasów Józefa Łuszczka musiała czekać 23 lata. To jak cała epoka: mnóstwo przemian politycznych, gospodarczych, społecznych. Aż w końcu wkroczył ten jeden Adam Małysz i sprawił, że srebro stało się czymś dającym niedosyt. Mija ćwierćwiecze od pierwszego medalu "Orła z Wisły" w mistrzostwach świata.