Toczyłem dziś dwie wojny mentalne: przeciwko Wiśle i jej kibicom – mówił tuż po niedzielnej "świętej wojnie" Adam Morawski. Dla bramkarza Industrii Kielce, grającego w przeszłości przez blisko dekadę dla Orlen Wisły, był to pierwszy mecz w Płocku w barwach innej drużyny. Na przeraźliwe gwizdy i wyzwiska "Loczek" odpowiedział... rozgrywając najlepszy mecz w sezonie i zostając MVP spotkania. – Biorę tę nagrodę do domu. Będę na nią patrzył i przypominał sobie, że Adam Morawski jednak nie spala się w meczach dużej rangi – powiedział TVPSPORT.PL.