Damian Rasak był jednym z cichych bohaterów GKS-u Katowice w ćwierćfinale STS Pucharu Polski. Nowy nabytek śląskiej ekipy rozegrał 120 minut i wykorzystał rzut karny. – Przy karnym od razu sobie założyłem, że będę strzelał w środek. Bartek poszedł w drugi róg i tak myślałem, że nie zostanie na środku. Bardzo bym się zdziwił, gdyby mnie tak załatwił! – mówił w rozmowie dla TVPSPORT.PL.