Igor Tudor miał być trenerem, który ustabilizuje sytuację Tottenhamu w trudnym momencie sezonu. Tymczasem jego początek pracy zapisuje się w historii klubu w najgorszy możliwy sposób. Wysoka porażka z Atletico Madryt 2:5 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów praktycznie przekreśliła szanse na awans, a przy okazji przypieczętowała niechlubny rekord w dziejach londyńskiego klubu.