Tym, co zapadło w pamięć wielu kibiców po Indian Wells, był moment frustracji Igi Świątek w trakcie ćwierćfinałowego spotkania z Eliną Switoliną. – Niestety, są takie momenty, że złość, która się gromadzi w zawodniku, musi mieć gdzieś ujście i w tym przypadku te strzały przyjęła Daria Abramowicz – uważa Paula Kania-Choduń i przekonuje, że to w tenisie sytuacja całkiem normalna. Była tenisistka w rozmowie z TVPSPORT.PL analizuje nowe elementy widoczne w grze Polki oraz wskazuje faworytki turnieju w Miami. – Igę zawsze powinniśmy stawiać w roli jednej z faworytek – twierdzi i wyjaśnia, w czym tkwi przewaga Polki nad Aryną Sabalenką i Jeleną Rybakiną.