Gdy wydaje się 5,5 miliona euro na piłkarza, oczekuje się od niego natychmiastowego wpływu na drużynę. Tak się nie dzieje w przypadku Osmana Bukariego i Widzewa Łódź. – On po prostu musi się bardzo mocno przestawić na to, że tu jednak będzie miał te kostki zadrapane. że gdzieś go to będzie bolało po meczu – powiedział dla TVPSPORT.PL reprezentant Polski, Przemysław Wiśniewski.