Franciszek Polowiec swego czasu był czołowym młodzieżowcem Betclic 1 Ligi. Wygrywał rywalizację w klubie z Dominikiem Marczukiem, który zadebiutował w pierwszej reprezentacji i strzelił gola Portugalii. Niestety, jego karierę wyhamowały kontuzje. W ciągu dwóch lat dwukrotnie zerwał więzadło przednie w kolanie (ACL). Nie poddał się i wrócił do piłki. Po raz kolejny jednak przydarzył mu się potworny pech i zdecydował się zakończyć karierę zaledwie w wieku 23 lat. – Żyłem w strachu i paranoi, że mogę doznać kolejnego urazu. Teraz, gdy to się stało, mogę odpuścić. Czuję też podekscytowanie, że mogę sprawdzić się w czymś innym – powiedział w rozmowie dla TVPSPORT.PL.