Obok mnie na łożku leżał mężczyzna z wypadku samochodowego. Umierał. Lekarze próbowali go reanimować – bezskutecznie. Po drugiej stronie był natomiast młody chłopak po przedawkowaniu. Również umierał. Nie mogłem na to patrzeć, ale jednocześnie nie byłem w stanie odwrócić wzroku – mówi o najgorszej nocy w swoim życiu Anton Brehme, jeden z najbardziej cenionych środkowych PlusLigi, zawodnik JSW Jastrzębskiego Węgla. Przeszedł przez kontuzje, choroby i igrzyska pod kierunkiem Michała Winiarskiego. W TVPSPORT.PL opowiada o dwóch takich, którzy chcieli podbić siatkówkę i swojej (niepewnej) przyszłości.