Pomimo organizacyjnych niedociągnięć, World Relays w Botswanie zbierają świetne recenzje. – Niepowtarzalna atmosfera – przyznawała m.in. Justyna Święty-Ersetic. Na miejscu był szef World Athletics Sebastian Coe. On też musi czuć, że lekkoatletyka musi otworzyć się na nowy kontynent. Kenia właśnie walczy o historyczne mistrzostwa świata.