Pierwsze mecze półfinałów Ligi Mistrzów różniły się diametralnie. Na Parc de Princes był radosny futbol, a na Riyadh Air Metropolitano – spotkanie tylko dla koneserów. Tak czy inaczej to dzięki Julianovi Alvarezowi Atletico Madryt nie stoi na straconej pozycji przed rewanżem z Arsenalem na Emirates.