Oskarżony o stosowanie dopingu Mariusz Wach jest zmęczony i przytłoczony całą sytuacją. Cała sprawa budzi spore kontrowersje, ponieważ niczego oficjalnie nie potwierdzono. – Nie dostaliśmy żadnego pisma z Niemiec. Nawet nie wiem jakie substancje wykryto – mówi pięściarz.