Iga Świątek przegrała w czwartej rundzie Rolanda Garrosa. Praktycznie nie było elementu, z którego w starciu z Martą Kostiuk mogłaby być zadowolona. "The tables have turned" [stół się odwrócił] – chciałoby się powiedzieć. To, co dawało jej wygrane, przestało, bo też jest słabiej egzekwowane. Inny tenis dochodzi do głosu. Jego przedstawicielką jest Maja Chwalińska.