Tegoroczny mundial będzie dla Demokratycznej Republiki Konga drugim w historii. W 1974 roku piłkarze z tego kraju – noszącego wówczas nazwę Zair – wystąpili na niemieckich boiskach. Choć świata nie podbili, to i tak zapisali się w pamięci kibiców. Komiczna interwencja Mwepu Ilungi przed rzutem wolnym Brazylijczyków na stałe zapisała się w annałach. W tym roku gracze Sebastiena Desabre'a zrobią wszystko, by zapamiętano ich z czegoś więcej.