Choć tegoroczny mundial będzie dla Algierczyków piątym w historii, to w kraju wciąż wspominany jest ten pierwszy. I to nie ze względu na wynik sportowy, a na niesprawiedliwość, która spotkała wtedy graczy Rachida Mekhloufiego. Rewelacyjni debiutanci musieli pożegnać się z turniejem przez mecz, który przeszedł do historii jako Hańba w Gijon. Ich następcy, po czterdziestu czterech latach, dostaną szansę rewanżu. Po raz pierwszy od 1982 roku zagrają z Austriakami.