Niemal ćwierć wieku temu Senegalczycy zaszokowali świat. Na otwarcie mundialu w Korei i Japonii ograli panujących mistrzów – Francuzów – a później dobrnęli aż do ćwierćfinału. W tym roku będą chcieli powtórzyć ten scenariusz. Na turniej przybywają przecież jako moralni triumfatorzy Pucharu Narodów Afryki, a w pierwszym meczu znów zmierzą się z Trójkolorowymi...