Reprezentacja USA rozpoczęła mundial w imponującym stylu. Podopieczni Mauricio Pochettino nie dali żadnych szans wracającemu na MŚ po 16 latach Paragwajowi, wygrywając 4:1. Wynik otworzyło trafienie samobójcze, a bohaterem gospodarzy został Folarin Balogun, autor dwóch bramek. Honorowego gola dla gości strzelił Mauricio. Warto dodać, że Amerykanie już do przerwy prowadzili 3:0, co było najwyższym wynikiem, z jakim schodzili do szatni w historii swoich mundialowych występów.