Reprezentacja Egiptu zmierzyła się z Australią w 1/16 finału mistrzostw świata. Jako pierwsi na prowadzenie wyszli podopieczni Hassana za sprawą Emama Ashoura. "Socceroos" odpowiedzieli po przerwie, doprowadzając do wyrównania po samobójczym trafieniu Mohameda Hany'ego. Remis 1:1 utrzymał się zarówno po 90. minutach, jak i dogrywce, dlatego o awansie musiała zadecydować seria rzutów karnych. W niej więcej zimnej krwi zachowali Egipcjanie, którzy zwyciężyli 4:2 i zameldowali się w 1/8 finału.