Będąc po trzydziestce, nigdy nie boli cię tylko jedna rzecz. Ja zniknąłem przez łokieć, ścięgno Achillesa i nadgarstek. Wróciłem, bo czuję, że nadal sporo mogę – mówi TVPSPORT.PL Michał Haratyk, rekordzista Polski w pchnięciu kulą. Przez urazy i operacje stracił dwa lata. W sobotę w końcu wrócił do koła i nie jest bez szans, żeby zakwalifikować się na mistrzostwa Europy w Birmingham.