Raków próbował go ściągnąć przez rok. O angaż Ukraińca walczyła też Legia Warszawa, ale wybrał tę duchową stolicę Polski. Przyjazd do Częstochowy poprzedziło bankructwo, zesłanie do rezerw i wojna. Koczerhin był ważną postacią w drużynie, ale ostatnie 306 dni zabrała mu rehabilitacja. – Kolano już nie boli – przekonuje.