Anthony Joshua (30-4, 27 KO) był o włos od sensacyjnej porażki, bo już w pierwszej rundzie walki z Kristianem Prengą (20-2, 20 KO) był liczony i to dwa razy! Były mistrz świata wagi ciężkiej przetrwał i szybko rozstrzygnął losy rywalizacji ciężkim nokautem. Dla Brytyjczyka była to pierwsza walka od czasu wypadku samochodowego, w którym zginęło dwóch jego przyjaciół. Wszystko wskazuje na to, że w kolejnym pojedynku zmierzy się z Tysonem Furym (36-2-1, 25 KO)