Emocji w Łodzi nie brakowało. W pierwszej kolejce PKO BP Ekstraklasy Widzew zremisował z Motorem Lublin 2:2. Goście jako pierwsi trafili do siatki po samobójczym golu Sebastiana Bergiera, jednak gospodarze odpowiedzieli dwoma bramkami i jeszcze przed przerwą wyszli na prowadzenie. Po zmianie stron ostatnie słowo należało do Ndiaye, który zapewnił Motorowi cenny punkt.