Kolejny etap Tour de Pologne zakończył się sprinterskim finiszem, ale tym razem przyspieszenie Jonathana Milana wyglądało jeszcze bardziej imponująco. Wielu zastanawia, jaką maksymalną moc osiągnął Włoch. – Nie jestem osobą, która jakoś szczególnie skupia się na takich rzeczach – stwierdził lider wyścigu, jednak dopytywany przez dziennikarzy sprawdził dane. – Wczoraj było maksymalnie 1764 W, więc wcale nie tak dużo, a dzisiaj 1850 – powiedział.