Odra Opole sprawiła niespodziankę w STS Pucharze Polski i pokonała Wisłę Kraków 2:1. Po ostatnim gwizdku ogromnej radości nie ukrywał trener gospodarzy Łukasz Tomczyk. – Każdy mecz jest dla mnie jak finał, bo wiem, jak trudno zdobywa się punkty i jak trudno wygrywa się spotkania – podkreślił. Zupełnie inne nastroje panowały po stronie Wisły. Mariusz Jop mówił o rozczarowaniu i "piłkarskiej złości", którą jego zespół musi teraz odpowiednio wykorzystać.