Władimir Semirunnij kilka miesięcy temu sięgnął po olimpijskie srebro, ale sukces nie zmienił jego podejścia do sportu. – Nadal czuję niedosyt. Chciałem złota już na tych igrzyskach – przyznaje w rozmowie dla TVPSPORT.PL. Wicemistrz olimpijski opowiada również o niezwykłej historii swojego medalu, który przekazał na charytatywną licytację, przygotowaniach do nowego sezonu, treningach w Holandii oraz kolarskiej pasji, dzięki której w ciągu roku pokonuje nawet kilkanaście tysięcy kilometrów.