W motocyklu Jakuba Przygońskiego zostało źle zestrojone zawieszenie przed 11. etapem Rajdu Dakar z La Rioja do Fiambali. Kierownica dobijała na wyboistych partiach do tego stopnia, że zawodnik poranił sobie dłonie. Mimo tego awansował z 15. na 12. pozycję.