Hojnisz tuż nad kreską, Nowakowska czeka na pecha rywalek

Monika Hojnisz (fot. PAP/EPA)
Weronika Nowakowska jest pierwszą rezerwową na liście startowej do biegu ze startu wspólnego podczas igrzysk w Pjongczangu. Polka wzięłaby w nim udział, gdyby czwartkowe zmagania indywidualne ukończyła o... 0,7 s szybciej.

Sensacyjna mistrzyni Oeberg. Dobry wynik Hojnisz

W sobotnim biegu rywalizować będzie 30 zawodniczek. Prawo startu uzyskały: medalistki z Korei Południowej w trzech wcześniejszych konkurencjach (sześć nazwisk), te zajmujące miejsca w najlepszej piętnastce klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, ale bez medalu (dziesięć nazwisk), a pozostałe 14 miejsc przypadło biathlonistkom z rankingu olimpijskiego, z zastrzeżeniem, że jeden kraj nie może wystawić więcej niż cztery.

Punkty do rankingu olimpijskiego w trzech startach w Pjongczangu zbierało się na tej samej zasadzie, jak w Pucharze Świata, czyli od 60 punktów za pierwsze miejsce, do jednego za 40.

Nowakowska za 34. pozycję w sprincie, 30. w biegu pościgowym i 21. w indywidualnym uzbierała ich łącznie 38. Dokładnie tyle samo otrzymała w czwartek Monika Hojnisz za szóstą lokatę. Obie zawodniczki znalazły się na 30. pozycji listy startowej do biegu ze startu wspólnego. O tym, że weźmie w nim udział Hojnisz, a nie Nowakowska zadecydował korzystniejszy wynik spośród ich najlepszych osiągniętych w Pjongczangu.

Gdyby Nowakowska w czwartek pobiegła o 0,7 s szybciej, zajęłaby 20. miejsce i tym samym miała o punkt więcej. Teraz pozostaje jej liczyć, że któraś z uprawnionych do startu z jakiegoś powodu z niego zrezygnuje.– Jeśli dostanę szansę, będę bardzo szczęśliwa, choć w tym sezonie ta konkurencja mi nie wychodziła. Ze startu na start czuję się jednak coraz lepiej i zaczęła mi sprzyjać pogoda. Dzisiejszy bieg to była namiastka tego, co naprawdę mogę – powiedziała na mecie Nowakowska.

Cztery lata temu w Soczi Hojnisz odnotowała najlepszy wynik z Polek - piąte miejsce w biegu ze startu wspólnego. Przed wylotem do Korei przyznała, że chyba nie czuje się na siłach powtórzyć taki rezultat, ale po chwili dodała, że przed igrzyskami w Rosji również się takiego wyniku nie spodziewała.

W tym sezonie PŚ tylko dwa razy zdobywała punkty. – Czasem się śmieję, że jestem trochę taką niespodzianką wielkich imprez – stwierdziła w czwartek brązowa medalistka mistrzostw świata 2013 w... biegu ze startu wspólnego.

Źródło: SPORT.TVP.PL/PAP