Yarnold zaczynała od bieżni. Teraz wygrywa na lodowym torze

(fot. Lizzy Yarnold i Laura Deas (fot. PAP/EPA)
Choć w Wielkiej Brytanii nie ma toru lodowego to pochodzące stamtąd skeletonistki zdobyły w Pjongczangu już dwa medale olimpijskie. Kluczem do sukcesów jest selekcja. Mistrzyni igrzysk Lizzy Yarnold zaczynała od lekkoatletyki, a trzecia Laura Deas od jeździectwa.

ZŁOTO BRYTYJKI YARNOLD W SKELETONIE

W Niemczach możesz rozpocząć treningi na lodzie jako nastolatka i nauczyć się świetne sterować skeletonem. Na pewno jednak nie będziesz dobrą sprinterką, co jest ważne na starcie – tłumaczy Amy Williams, mistrzyni w skeletonie z Vancouver, która przygodę ze sportem zaczęła od biegów na 400 m. Sukcesy Williams przełożyły się na wzrost popularności skeletonu w Wielkiej Brytanii i decyzję o wprowadzeniu specjalnego programu rekrutacyjnego „Girls4Gold”.

Większość krajów ma własne tory lodowe, a nawet kluby. W Austrii czy Niemczech zawodnicy zaczynają w wieku 10 czy 11 lat i koło 18. roku życia mają na koncie ze dwa tysiące przejazdów na skeletonie. Takiej liczby, nasi zawodnicy nie osiągną nawet przez całą karierę. Dlatego też staramy się wyszukiwać sportowców, którzy mają siłę, szybkość i dynamikę. Chodzi nam głównie o dobry start, bo to jedyny aspekt, w którym możemy nadgonić rywali – tłumaczy Danny Holdcroft, odpowiedzialny w kadrze za przygotowanie fizyczne.

Właśnie w ten sposób trafiły do skeletonu obie medalistki igrzysk w Pjongczangu. Holdcroft dodaje jednak, że zawodniczki nie zostały wybrane wyłącznie ze względu na świetne warunki fizyczne.

Dużo czasu poświęcamy na badanie profilu psychologicznego, gdyż sporty zimowe są bardzo wyczerpujące mentalnie. Każdy skeletonista spędza poza domem więcej niż sześć miesięcy w roku, a na torze rozpędza się do ponad 100 km/godz. Mamy takich zawodników, którzy po kilku godzinach na lodzie wiedzą już, że to nie jest sport dla nich – powiedział Holdcroft.

Program wyszukiwana talentów, współpraca z naukowcami nad poprawą aerodynamiki oraz równe warunki finansowego wsparcia kobiet i mężczyzn odniosły skutek. Reprezentantki Wielkiej Brytanii stały na olimpijskim podium za każdym razem od 2002 roku, kiedy dyscyplina wróciła do programu igrzysk. W Pjongczangu brązowy medal zdobył także Dom Parsons - pierwszy reprezentant tego kraju w czołowej trójce od 1948 roku. Ich sukcesy nie powinny dziwić, w końcu to Brytyjczycy wymyślili ten sport.

Źródło: