Kaliszek i Spodyriew: igrzyska są dla nas nagrodą

Natalia Kaliszek i Maksym Spodyriew (fot. PAP/EPA)
Natalia Kaliszek i Maksym Spodyriew po programie krótkim zajmują 14. miejsce w konkursie par tanecznych. Zwyciężyli Kanadyjczycy Tessa Virtue i Scott Moir, którzy wynikiem 83,67 pobili rekord świata.

Rekord świata Kanadyjczyków. Polscy łyżwiarze figurowi wrócili po 8 latach

Taneczna polska para powróciła na igrzyska po 12 latach. Świadkami ostatniego występu byliśmy jeszcze w 2006 roku w Turynie, gdzie wystartowała Aleksandra Kauc oraz Michał Zych. Dla Kaliszek i Spodyriewa jest to olimpijski debiut. Para jest zadowolona z formy, jaką prezentują w Pjongczangu. – Myślę, że daliśmy z siebie maksimum. Na chwilę obecną było to wszystko, co byliśmy w stanie pojechać – stwierdziła Polka w rozmowie z TVP.

Kluczem do dobrego wyniku było z pewnością odpowiednie przygotowanie psychiczne. – Podeszliśmy bardzo skoncentrowani i pewni do zawodów, każdego elementu w trakcie programu. Już po występie, jak siedzieliśmy w "kiss and cry", ponownie można było wrócić do atmosfery igrzysk. We wtorek będziemy starali nastawić się tak samo – powiedział Spodyriew.

Wydaje się, że występ podczas igrzysk zabiera sporo nerwów. Innego zdania jest polska łyżwiarka. – To najłatwiejsze zawody jakie dotychczas mieliśmy. Podeszliśmy do tego tak, że nagrodą dla nas jest być tutaj. Dlatego też pojechaliśmy z wielkim luzem, a to nam pomogło – dodaje.

Źródło: SPORT.TVP.PL