Mundial 2018. Odważne wyznanie reprezentanta Anglii. "Miałem depresję. Trener o niej nie wie"

MW
07 cze, 14:02 | Anglia
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL / The Telegraph
Harry Kane i Danny Rose (P) na treningu reprezentacji Anglii (fot. Getty)
Danny Rose ma za sobą wyjątkowo trudne miesiące. W styczniu 2017 roku angielski obrońca zerwał więzadła w kolanie. Mozolnie przebiegająca rehabilitacja oraz przykre wydarzenia rodzinne sprawiły, że 27-latek popadł w depresję, o czym opowiedział "The Telegraph". – Mundial to dla mnie wybawienie – przyznaje.

Skandal w Meksyku. Reprezentanci urządzili imprezę z prostytutkami

Rose, na co dzień zawodnik Tottenhamu, przez cały miniony sezon wystąpił w zaledwie 17 meczach. W sumie spędził na boisku 1319 minut i zanotował tylko jedną asystę. Nic więc dziwnego, że jego powołanie do angielskiej kadry było sporym zaskoczeniem.

Dwa oblicza Anglii. Spacerek z Nigerią stał się męczarnią

Gareth Southgate zaufał jednak pochodzącemu z Doncaster obrońcy. 27-latkowi, który przed feralnym urazem kolana był podstawowym graczem Tottenhamu, dawał szansę gry w każdym towarzyskim meczu Anglików. Rose wystąpił w dwóch jesiennych spotkaniach, a później w marcu, mimo że w klubie był już tylko rezerwowym. Zagrał też w zeszłą sobotę przeciwko Nigerii, a w czwartkowy wieczór wyjdzie w pierwszym składzie Anglików na mecz z Kostaryką.

Powołanie do drużyny narodowej stało się dla Rose'a lekiem na problemy osobiste. Te przyszły wraz z kontuzją kolana. Początkowo klubowi lekarze zapowiedzieli Anglikowi, że do powrotu do zdrowia nie będzie potrzebował operacji. Po czterech miesiącach zabiegów rehabilitacyjnych zmienili jednak zdanie, co podłamało obrońcę. Przez przedłużające się leczenie, utratę miejsca w składzie zespołu oraz rodzinne tragedie popadł w depresję.

Stałem się nerwowy, bardzo łatwo popadałem w gniew. Nie chciałem grać, nie chciałem chodzić na zajęciach rehabilitacyjne, a gdy wracałem do domu, to spałem. Przyjaciele zachęcali mnie do wyjścia z domu, a ja jedyne co chciałem, to położyć się spać. W końcu trafiłem do psychologa, który stwierdził u mnie depresję – wyznał.

Brałem tabletki na depresję i zastrzyki kortyzonu oraz osocza bogatopłytkowego podczas rehabilitacji. Nie było mi łatwo oglądać, jak z chłopaki z łatwością pokonują Arsenal czy United, a ja leczę kontuzję. Było ciężko – opowiedział.

Rose w meczu z Nigerią (fot. Getty)

27-latek swoimi przeżyciami dzielił się wcześniej wyłącznie z agentem. Ani jego rodzice, ani trener klubowy czy selekcjoner kadry nie wiedzieli o problemach. Rose postanowił podzielić się z nimi na łamach prasy.

Do tego doszły też sprawy osobiste. Nikt tego nie wie, ale mój wujek [brat ojca] powiesił się w czasie, gdy przechodziłem rehabilitację. W sierpniu moja mama została ofiarą rasizmu, po tym jak koło domu została zwyzywana. Niewiele później ktoś wtargnął do mojego domu i prawie postrzelił mojego brata w twarz... To był czas próby. Wszystko wpłynęło na mój stan – dodał.

Mam ogromne szczęście, że reprezentacja dała mi szansę, by wyjechać z domu i odświeżyć umysł. Dziękuję bardzo za to. Parząc na moje powołanie, myślę, że sprawiedliwie można powiedzieć, że jestem największym szczęściarzem w składzie – nie ze względu na brak umiejętności, a liczbę minut, które rozegrałem i rok, jaki mam za sobą – zakończył.

Anglicy zagrają na mistrzostwach w grupie G. Ich rywalami będą Belgia, Panama i Tunezja.